Kulig Imieninowy

Nareszcie doczekaliśmy się prawdziwej śnieżnej zimy. Może nie spadło zbyt wiele śniegu, ale ponieważ nie byle kto zaplanował kulig, który miał jednocześnie inaugurować sezon zimowy i uświetnić imieniny „Prezesa”, pogoda nie miała innego wyjścia, jak dostosować się do tych zamiarów. Dosypało jeszcze trochę śniegu, akurat tyle, żeby wystarczyło dla sań, zaświeciło słońce, słowem warunki wymarzone.
|




